sobota, 12 maja 2012

Z pamiętnika słomianej wdowy...

Rany. Chyba po raz pierwszy nie wiem co tutaj napisać. Z reguły, gdy mam taki stan to w ogóle nie otwieram bloga, ale dzisiaj postanowiłam zrobić wyjątek. Co u nas nowego? Bartunia odkrywa uroki uciekania Mamie z pola widzenia. Wystarczy sekunda, by z jednego pokoju przemieścił się do kuchni. Jest to o tyle niebezpieczne, że jeszcze nie zainwestowaliśmy w bramkę ochronną, uniemożliwiającą mu wchodzenie tam. A chyba najwyższy czas o takiej pomyśleć. 


Mobilne dziecko to naprawdę "ciekawa" sprawa :))) Tym bardziej, gdy człowiek jest ospały i zmęczony, a jego ruchy są bardzo, ale to bardzo spowolnione. W ogóle ostatnio czuję się bardzo zmęczona. Nie wiem czy spowodowane jest to wyjazdem Męża, który odciążał mnie w opiece nad Czekoladką, czy może jakimś osłabieniem (wciąż nie odebrałam wyników morfologii i moczu, ooops ;)), ale osiągnęłam stan nieustannej ochoty na sen :/ Dodatkowo na głowie mam coraz więcej spraw, zaczynając od końca semestru, pisania mgr (a właściwie udawania :/), a kończąc na ciekawych blogowych projektach (mam nadzieję, że wszystko wypali :))). Te ostatnie najbardziej mnie cieszą, bo są połączone z ważnymi życiowymi kwestiami, które bardzo mnie interesują. Właściwie to są one częścią czegoś, czym chciałabym się zająć kiedyś w przyszłości, ale na razie cicho-sza. Szkoda, że ilość obowiązków nie przekłada się na ilość spalanych kalorii, bo odkąd Mąż wyjechał, zajadam smutki słodyczami, co źle wpływa na moje samopoczucie. Czas się opamiętać i powrócić do ćwiczeń :))) Dzisiaj może machnę kilka brzuszków, a co mi tam ;)

A co ciekawego w Tanzanii? Deszcz, deszcz, deszcz :P Czyli podobnie jak u nas :) Z tą jednak różnicą, że tam jest ciepło, a u nas dosyć chłodno ;p Aaa... Nie mówiłam Wam, ale ostatnio miałam okazję na własne oczy zobaczyć tanzańskie drzewa hehehe. Duża Czekoladka wystawił laptopa przez okno i razem z moim bratem mieliśmy okazję podziwiać widok tanzańskiego świata :D Czaaaad ;)) Ok, padam na twarz, mykam chwilkę porozmawiać z Mężem, a potem do łóżka, do mojej słodkiej Czekoladki. Buziaki.


PS. DOSTAŁAM WIADOMOŚĆ O TYM FILMIKU PRZED CHWILKĄ W KOMENTARZU OD ASI. RANYSIU... NIE JESTEM W STANIE OBEJRZEĆ TEGO FILMU DO KOŃCA! W TAKICH CHWILACH JESTEM ZA KARĄ ŚMIERCI! NIE BĄDŹMY OBOJĘTNI NA KRZYWDĘ DZIECI, BLIŹNIEGO! więcej informacji pod tym linkiem: http://kwejk.pl/obrazek/1155197. 

Kobieta została osądzona rok temu, dziecko zostało jej odebrane. Masakra... To się w głowie nie mieści, że takie rzeczy dzieją się tuż obok...  Biedne dziecko :((((


 


***

16 komentarzy:

  1. wczoraj ogladalam ten filmik i nie moglam zasnac. wciaz mialam przed oczami widok tego dziecka,placzacego..plakalam razem z nim. podobno to bylo rok temu, matka zostala osadzona, dziecko zabrane.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ktoś, kto to filmował nie powstrzymał tego zwierzęcia pseudo matki ??????
    nie mm słów na wyrażenie swojego oburzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj to ogladalam i lzy mi same lecialy i nie moglam obejrzec tego do konca ja to bym ta babke zamknela na dluuugie lata w wiezieniu to co ona robi to sie w glowie nie miesci.

    OdpowiedzUsuń
  4. aż mi serce zaczęło bić szybciej, okropny ten filmik wytrzymałam tylko 40 s. dalej nie chcę tego widziec :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. to nie matka, to oprawca;/

    i nie rozumiem, że są tam dwie osoby-jedna dochodząca, druga filmująca i nikt jej nie powstrzymał!!!!??? SZOK!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pier.... co to w ogóle ma być???? przepraszam za prawie przekleństwo, ale w głowie się nie mieści!!
    aż mnie dusi. o co chodzi w tym filmiku?? jedna psychopatka usiłuje zabić dziecko i to torturami, inny psychopata filmuje, trzeci do niej mówi, jacyś ludzie tam chodza i się przyglądają, jakieś dzieciaki się kręcą. co to ma być?? wszystko chore!! nikt jej nie powstrzymał??

    pod pręgierz ją i bić aż straci świadomość.

    co to dziecko musiało przeżyć, biedne maleństwo. i jakie będą tego skutki na zawsze już :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziekuje za pokazanie tego filmu na swojej stronie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze mowiac nie obejrze tego filmiku, nie chce zeby mi sie serce scisnelo w bolu...
    tez jestem slomiana wdowa, ale tylko na tydzien, z ta roznica, ze u nas maz zabral Emke ze soba, wiec to ja mam troche "luzu"

    OdpowiedzUsuń
  9. K******** PRZYSIĘGAM GDYBYM SPOTKAŁA TĄ MATKĘ, UKRĘCIŁA BYM JEJ GŁOWĘ, WSZYSTKO NAGRAŁA I WRZUCIŁA NA YT

    OdpowiedzUsuń
  10. wytrzymałam 40 sek i nie che ani dłużej, jakbym ja dostała w swoje ręce to chyba bym ja zabiła. ja pierd... jak można tak traktować dziecko, bosz dobrze ze jej zabrali bo mogłaby go zabić kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że nie ma znaczenia, czy dziecko czy dorosły, też o tym myślałam. nie wolno drugiego bić, a już na pewno katować.

      ale jednak... jednak dziecko jest całkowicie bezbronne, całkowicie uzależnione od dorosłych i tylko od ich "łaski" zależy jego przeżycie. jest nieporównywalnie słabsze!!! (nie bez powodu zawsze nas uczyli że słabszych się nie bije). no po prostu nie ma szans!!! i dlatego to jest szczególnie okrutna zbrodnia.

      i jeszcze to dziecko nic a nic nie rozumie co się dzieje. i NA PEWNO w żaden sposób nie zawiniło - w końcu ma dopiero 8 miesięcy.

      a ta matka wali je po głowie. w tak delikatnej główce na pewno powstały jakieś mikro-uszkodzenia. no i w psychice o wiele wieksze :(

      Usuń
  12. ze lzami w oczach dotarlam do konca filmu!Nie moge uwierzyc jacy ludzie maga byc podli i to w stosunku do tak bezbronnego dziecka! Zycze tej kobiecie wszystkiego co najgorsze, bolu i jak najwiecej cierpienia, a maluszkowi duzo milosci!

    OdpowiedzUsuń
  13. o rany.
    wytrzymałam chwilę.
    chore!

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo proszę o niepublikowanie komentarza wysłanego z adresu na "s" - dziękuję!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz, ale nie bardzo zrozumiałam, co masz na myśli :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)