sobota, 24 grudnia 2011

"Święta bez pilau, to nie święta".

Pięknie przystrojona choinka, sianko pod obrusem, opłatek na stole, prezenty przyniesione przez Gwiazdkę, jemioła "do całowania" - wszystko na swoim miejscu. Tak w dużym uproszczeniu wyglądają Święta w moim domu. A teraz wyobraźmy sobie słoneczną pogodę, palmy zamiast choinki i pilau zamiast tradycyjnego karpia (to akurat po części jestem sobie w stanie wyobrazić, bo u nas w domu nie ma tradycji jedzenia karpia, ale Święta bez ryby nie mogą być ;p, w tym roku mamy po raz pierwszy łososia mmm :P). Tak z kolei w skrócie prezentują się Święta Bożego Narodzenia w egzotycznej Tanzanii.


24 grudzień - w tym dniu obowiązuje ścisły post (czyli podobnie jak u nas w tradycyjnych domach). Około godziny 18stej Tanzańczycy zbierają się do kościoła w celu oczekiwania na przyjście na świat Syna Bożego. Ludzie wspólnie z chórem śpiewają gospel, radują się i czekają na wielkie wydarzenie, które wkrótce ma się urzeczywistnić. Po północy szczęśliwi ludzie wiwatują, śpiewają i z radosną nowiną wracają do swoich domów. Czas ten sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości i radowaniu się ze znajomymi (jak to powiedział mój Mąż: "Można nawet poderwać dziewczynę, iść na spacerek :)" Jednak należy pamiętać, że ulice spowite ciemnością sprzyjają przestępczości, dlatego należy uważać na złodziei oraz chuliganów. Niestety nie wszystkie serca w tym czasie wypełniają się miłością do bliźniego, dlatego ze strachu wiele starszych ludzi oraz najmłodszych nie decyduje się na świętowanie Narodzin Pańskich w kościele. Te kobiety, które zdecydowały się spędzić czas w kościele, po powrocie przygotowują produkty i niektóre potrawy, które przez noc nabierają "lepszej jakości". Dnia 25 grudnia, mężczyźni z kolei wstają skoro świt, w celu przygotowania mięsa (ekhm... niestety niektórym krowom, owcom, kurczakom i kozom nie jest dane świętować Narodzin Jezusa), następnie kobiety przygotowują śniadanie (wykorzystując produkty przygotowywane w nocy) składające się z tradycyjnych potraw takich jak:  

vitumbua (podobno baaardzo tłuste) z herbatką,
http://www.dianilife.com/diani-beach-guide/swahili-breakfast/
mandazi z herbatą lub z zupą z koziny lub z kury,
http://mamarehema.wordpress.com/2010/01/03/mandazi/
sambusa z zupą,
http://2.bp.blogspot.com/_PtQfEBUQorM/Sxrimb38SGI/AAAAAAAAA5k/4vyixR8_cP8/s400/sambusa_open_thumb%5B1%5D.jpg
chapati z herbatą lub zupą z mięsa koziego.
http://www.manjulaskitchen.com/2007/03/21/roti-chapati-flat-indian-bread/
Przed obiadem następuje tradycyjne łamanie się opłatkiem (Mkate wa Yesu). Na obiad przygotowywane są potrawy z ryżu, ziemniaków, mięsa, cebuli, oleju (tzw. pilau, które miałam okazję jeść nie raz w swoim życiu. Jest to druga w kolejności, moja ulubiona potrawa tanzańska mmmm :) oraz sałatki. Mój Mąż nie wyobraża sobie Świąt bez tradycyjnego pilau, dlatego być może jutro będzie mi dane skosztować tego przepysznego dania :))) Po obiedzie wszyscy ludzie wyciągają nowiuteńkie ubrania specjalnie zakupione na święta i wszyscy razem odświętnie ubrani wybierają się na plażę lub na miasto i wspólnie ze znajomymi spędzają pierwszy dzień Świąt.
26 grudnia w Tanzanii znany jest jako Boxing Day - czyli dzień, na który czekają wszystkie dzieciaki, podobnie jak w innych krajach w tym dniu ludzie obdarowują się prezentami :) Najczęściej są to produkty dnia codziennego takie jak: długopisy, zeszyty, buty, ubrania czy zwykłe kartki świąteczne.

Tak oto mniej więcej wyglądają Święta w Tanzanii. U nas w domu mamy namiastkę tanzańskich Świąt za sprawą tzw. gwiazd betlejemskich (niestety sztucznych :/), którymi udekorowany jest nasz dom (w Tanzanii w okresie Świąt drzewa tzw. Christmas Tree, kwitną na czerwono sygnalizując, że nastał świąteczny czas. Ludzie ucinają gałązki z czerwonymi kwiatami i ozdabiają wnętrza swoich mieszkań. Ot taka odmiana choinki w Tanzanii :P). Dodatkowym elementem łączącym Tanzanię i Polskę są światełka choinkowe, które także zdobią domy zarówno tam, jak i tu. 


Korzystając z okazji świątecznego wpisu pragnę Wam wszystkim życzyć spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, smacznej kolacji wigilijnej, wspaniałych prezentów, szczerych przyjaźni, samych radości, optymizmu i co najważniejsze dużo, dużo zdrowia dla Was i dla Waszych rodzin, bo gdy ono jest, to o wszystko łatwiej. 
Mamom i Tatusiom ząbkujących dzieciaczków życzę dużo cierpliwości, a dzieciaczkom szybkiego, jak najmniej bolesnego pojawienia się ząbków, z kolei przyszłym Mamom życzę dużo zdrowia i radosnych chwil w dwupaku oraz bezbolesnego rozwiązania :)


Kheri Ya Kristmasi kwa wote! :)  
Wesołych Świąt dla wszystkich :)

***

7 komentarzy:

  1. Wesołych Świąt Czekoladowa Rodzinko :)

    Podobają mi się Twoje posty o Tanzanii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący post miło poczytać jak obchodzi sie te Święta w innych krajach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych i spokojnych Świąt dla Ciebie i Twoich Najbliższych!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z okazji świąt Bożego Narodzenia
    wielu głębokich i radosnych przeżyć,
    wewnętrznego spokoju, wytrwałości i radości
    oraz błogosławieństwa Bożego w każdym dniu
    nadchodzącego roku

    OdpowiedzUsuń
  5. My tez zyczymy WESOLYCH śWIĄT:*:* fajne te swieta w Tanzanii.. co kraj to inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo zdrówka, radości na te Święta i cały Nowy Rok

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)