sobota, 29 stycznia 2011

Mały Bobek mocno śpi - czyli wybieramy łóżeczko i materacyk.

Chyba dopadł nas syndrom wicia gniazdka. Najbardziej moją Mamę, Tatę, a potem mnie. :))) Ale nie ma się co dziwić, za około miesiąc i jeden tydzień Bobuś powinien opuścić ciepły brzuszek i pojawić się na tym świecie :)))))


Mój, do tej pory studencki, pokoik zmienia się w mgnieniu oka w pokoik mojego Synka. Coraz więcej rzeczy jest tam Małej Czekoladki niż moich, moje książki upychane są bądź gdzie, bo w końcu Bobuś musi mieć swoją szafeczkę, z równo poukładanymi pajacykami, skarpetkami, czapeczkami itp. Wisienką na torcie ma być łóżeczko. Miejsce wybrane, honorowe, blisko Mamusi i Tatusia, tuż w zasięgu mojej i Tatusiowej dłoni. Jeden krzyk, jeden pisk, jedno jęknięciem, a już będziemy przy naszej Małej Czekoladce. Wszystko pięknie, ładnie... Ale kto, by pomyślał, że z wyborem łóżeczka i materaca jest taki problem? Jak się odnaleźć w tym gąszczu oferowanych Małych Królewskich łóż i materacyków?
Wczoraj wieczorem próbowałam ustalić z moją Mamą, które łóżeczko i materacyk będą najodpowiedniejsze i najwygodniejsze dla Małego Księcia. W ruch poszedł wujek Google, który oczywiście nie zawiódł. Wyszukał mnóstwo forów, artykułów i tym podobnych stron na temat materacy do łóżeczek. 
Jak wybór samego łóżeczka nie stanowił większego problemu, bo wiedziałam, że chcę, żeby było drewniane, a takich jest do wyboru do koloru. Nie potrzebuję żadnych szufladek na dole, bo zwyczajnie się do nich nie dostanę (pisałam, że mam POKOIK :P), także nie wymagam chyba cudów. Pani w sklepie doradziła, pokazała, wytłumaczyła jakie łóżka są dobre dla Kruszynek. Cena nie była jakaś wygórowana (130zł), ale po przeszukaniu internetu okazało się, że IKEA (nawet za 89,90zł) proponuje rożne ciekawe wzory, kolory, a jakościowo nie odbiega od pokazanego w sklepie. Można powiedzieć - ŁÓŻECZKO jest. Ale co z materacykiem?


http://www.ikea.com/

Tu się pojawiły schody, wielkie wysokie i długie schodziory. Moje oczy atakowały wyrazy: gryka, kokos, lateks, pianka poliuretanowa, trawa morska. Zagłębiając się w temat czułam się coraz głupsza. Jedni uważają, że gryka jest najodpowiedniejsza bo nie uczula, nie pleśnieje (Pani ze sklepu podziela tą opinię), znowuż inni, że pianka poliuretanowa jest lepsza, w końcu Nasze Mamy, my sami, nasi dziadkowie i znajomi spaliśmy jako dzieci na zwykłych materacykach i nic nam się nie stało. Żyjemy i mamy się dobrze. Najważniejsze jest odpowiednie wyścielenie łóżeczka. Jeszcze inni zachwalają kokos, a to zaraz pod spodem znajduję opinię, że kokos jest za twardy dla maluszkowego kręgosłupka i po latach pleśnieje niesamowicie. Wiem, że trzeba dobrać odpowiedni rozmiar, nie może być ani za duży, ani za mały, ale co z grubością? 10 cm? 7 czy może wystarczy 5 cm? Lepszy grubszy czy chudszy? Twardszy czy bardziej miękki? Znalazłam gdzieś opinię pana Zawitkowskiego, że najlepsze są materacyki lateksowe z obszywanymi brzegami (wtedy się nie zniekształca) oraz piankowy. Najważniejsze jest to, by materacyk był sprężysty i dziecko się w nim nie zapadało. Wg jego opini, kokosowe są za twarde, a z gryką się źle układają. No i bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze...
Dlatego nie zawaham się zapytać Was o radę, opinię. Tyle razy mi już pomogłyście, że wiem, że i tym razem mnie nie zawiedziecie. Tak więc, młode i starsze Mamy, te bardziej i mniej doświadczone, te oczytane i znające temat bardziej ode mnie - laika. Jaki, Waszym zdaniem, najodpowiedniejszy jest materacyk do łóżeczka Czekoladki? I dlaczego? Czym się kierować przy jego wyborze? Proszę bardzo o rady, bo zwyczajnie nie wiem co kupić, a nie chcę kupować dziadostwa, które za chwilkę zasili kontener. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze.

Na koniec fragment wywiadu z fizjoterapeutą panem Zawitkowskim:
Niemowlę powinno mieć w łóżeczku twardy materac. Gdy materac jest zbyt miękki, ciało malucha zapada się i układa często w jednej pozycji. Jeśli materacyk jest zbyt miękki, niemowlę jest w nim godzinami uwięzione niczym w hamaku, a to może wyrobić u niego złe nawyki (np. utrwalić asymetrię ciała). Szczególnie łatwo o to, jeśli dziecko jest dość ciężkie - wtedy pod własnym ciężarem mocno zagłębia się w miękkie podłoże. Na twardym materacu dziecku łatwiej jest zmienić pozycję, obrócić się, odepchnąć od podłoża i przekręcić główkę na drugą stronę, a to doskonała gimnastyka dla jego ciała. Dzięki temu maluch szybciej się rozwija. (Bardzo dobre są materacyki z atestowanej pianki lateksowej, która się nie odkształca i nie powoduje uczuleń). Niemowlęciu nie jest potrzebna poduszka. U progu życia jego główka najczęściej jest prawie tak samo szeroka jak barki. Najczęściej do ukończenia pierwszego roku dziecko może spokojnie spać bez poduszki nie tylko na plecach, ale nawet na lewym i prawym boku. Jeżeli widzimy, że podczas leżenia na boku główka niemowlęcia zaczyna opadać, to znaczy, że barki już się poszerzyły i możemy mu podłożyć mały, twardy, płaski jasiek. Poduszka jest zwłaszcza niewskazana, gdy niemowlę leży na brzuchu, bo jego twarz mogłaby się zagłębić w poduszce i śpiący maluch mógłby mieć problemy z oddychaniem. Miękkie poduszki nie są wskazane również dla dzieci z niższym napięciem mięśniowym - tylko przeszkadzają w kręceniu głową i niekorzystnie zmieniają ułożenie głowy względem tułowia.
(więcej na temat prawidłowego ułożenia ciała dziecka podczas noszenia, siedzenia, stania i chodzenia tutaj. )

***

15 komentarzy:

  1. Kokosowo - gryczany. Ja mam to łóżeczko z IKEA i jest bardzo fajne i do tego na allegro dokupiłam materacyk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co mama to pewnie inna opinia. Przy Filipie miałam zwykłe łóżeczko i materacyk piankowy. Piankowy ale dobrej firmy i powiem że nic mi się nie odkształciło, zapadało itd. Posłużył jeszcze trójce dzieciaczków i wiem ktoś znowu go używa.

    Teraz mam kokosowo-gryczany i uważam że również się sprawdzi. Owszem można sie pokousić na materacyk lateksowy ale czy jest sens wydawać kilkaset złotych na materacyk który będzie eksploatowany góra dwa, trzy lata?

    Ja mam łóżeczko z Drewexu za 119 zł + materac gryka-kokos w przecenie z 120 na 69 (są opcje po 70 zł). Ubolewam że do Ikei mam daleko bo tam łóżeczko takie jak Drewexa jest po 80 zł.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja do dzisiaj nie wiem jaki materacyk ma moja coreczka, moze nie powinnam sie tym chwalic:) ale materac byl dolaczony do lozeczka przy zakupie. a jak byla bardzo malutka do 3 miesiaca spala przy naszym lozku w "koszyku wiklinowym" (nazywa sie to chyba koszykiem mojzesza) wiec miala nieduzy materac piankowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kupowałam łóżeczka sosnowe z netu od producenta po 90zł/szt. (w slepie 140zł), a materace grykosen(grubość 7-8cm)-poleciła mi je bratowa. Jak się spiszą-okaże się wkrótce :) Ja miałam problem czy kupować 2 łóżeczko czy jedno-stanęło na dwóch :)Teraz nasza sypialnia stała się bardzo ciasna.

    OdpowiedzUsuń
  5. My mamy piankowo - kokosowy. Ma ok. 10cm grubości. Jak na razie się sprawdza, nic się nie odkształca, nic nie pleśnieje;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A do materacy polecam nieprzemakalne prześcieradła z frotte :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Radzio miał drewniane łóżeczko jeszcze w spadku po jakichś kuzynach, a materacyk kupiła nam Babcia gryczano-kokosowy. Nie mierzyłam ile cm, więc nie wiem. Strona gryczana bardzo się sprawdziła, później Młody już nie spał w łóżeczku więc nie wiem jak z ta kokosową. Ale generalnie gryczany polecam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej nasz materac ma 10 cm, podobno taki jest najwygodniejszy, nie moze sie zapadac i powloka powinna byc z materialu, nasz materac jest dwustronny, zimowo-letni, pierewszy chroni przed marznieciem, a drugi pozwala skorze oddychac podczas upalow, a wiadomo ze malenstwo nawet w lato potrzebuje spac w dzien. Dopoki Emma sie nie moczy, tzn ma pieluszke, dajemy jej zwykle biale, jak to nazywam szpitlane przescieradlo i jest oK

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja polecam gryka - kokos, mamy taki dla Mikołaja, twardy, wysoki, bo ma 13 cm, nie zapada się, jest zdrowy i nie uczula;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z pewnością lepszy jest materac kieszeniowy. Kieszenie, które opatulają sprężyna zapewniają elastyczność punktową. Dwustronne materace są o tyle lepsze, że jeżeli każda strona ma inną twardość, to możesz sobie ją dostosowywać do swoich potrzeb. Więcej poczytaj sobie tu: http://www.klinikasnu.pl/content/7-jaki-materac-wybrac

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry materac to podstawa przy prawidłowym rozwoju dziecka. Nie należy jednak zapominać o sobie. Regeneracja i sen są podstawowymi aspektami życia człowieka dlatego warto pamiętać by były na jak najwyższym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się właściwie niedawno bo już przy wyborze materaca dowiedziałem, że dziecko musi mieć twardy materac. Zawsze myślałem, że jest odwrotnie i że to kwestia wygody :) Dużo jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Materac dla dziecka ma być przewiewny i zbudowany z bezpiecznych, atestowanych materaców. Takie wymagania spełniają tylko materace z pianek wysokoelastycznych, spienianych naturalnymi olejami roślinnymi. Kokos, gryka? Położycie swoje dziecko na odpadach roślinnych? To może siennik ze słomą będzie dobry i naturalny.
    Zapraszam do lektury tego artykułu: http://doria24.blox.pl/2016/02/Materac-dla-malego-dziecka-jaki-powinien-byc.html gdzie poczytacie, dlaczego sądzimy tak, a nje inaczej. Mamy nadzieję, że artykuł się przyda

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam ten ból szukania idealnego materaca. :-) Mi się udało, ale tak, że teraz cała rodzina śpi na PlantPur. Z tym na jakim materacu powinno spać dziecko, to też nie taka prosta sprawa. Jak będzie zbyt twardy, to może zaburzyć naturalny rozwój jego ciałka. Więc może lepiej postawić na taki, który jest dość twardy, ale i dość elastyczny by sie dopasował, pod naturalne kształty dzidziusia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się. Odpowiedni materac do łóżeczka to naprawdę ciężka rzecz do znalezienia. Nie wiemy, czy się zapadnie, czy dziecko będzie alergikiem czy będzie mu wygodnie... trzeba wziąć mnóstwo czynników pod uwagę, aby zadbać o jego dobry sen i aby do maluszka był dopasowany. Bycie mamą na pełen etat jest ciężkie, ale kto powiedział, że w życiu wszystko jest łatwe? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)