poniedziałek, 4 lutego 2013

Czas goni nas... czyli SOMO LA KUMI! :)

Mambo! :) 

Jak tam idzie Wam nauka suahili? Myślę, że po ostatniej lekcji, wiele osób wciąż zastanawia się o co chodzi z tym tanzańskim czasem. Szczerze Wam powiem, że ja także mam z tym problem. No, ale... Pole, pole {tłum. powoli, powoli}. Damy radę :) 

Dzisiaj, żeby zamknąć temat czasu, dorzucę parę przydatnych zwrotów. Tak, więc oficjalnie zapraszam na dziesiątą lekcję suahili - SOMO LA KUMI :)


Jak się zapewne domyślacie, do dzisiejszej lekcji niezbędne są informacje z TEJ lekcji. Można powiedzieć, że jest to kontynuacja wiadomości z poprzedniego tygodnia. Dla przypomnienia wrzucam ponownie tabelkę z poszczególnymi godzinami:

sobota, 2 lutego 2013

Będę miała córkę.

Przynajmniej według Czekoladki. A właściwie według tego jak nazywa marchewkę ;) Wiem, pogmatwane, ale podczas dzisiejszego obiadu, gdy Mama usilnie próbowała podać Synkowi rosołku z makaronem, ten nieugięty chciał tylko: Ametkę. A, że to słowo bardzo przypomina imię dziewczynki, które wymyśliłam dla córki dwa lata temu {teraz sama nie wiem, czy dałabym takie imię ;)}, to automatycznie zapaliło w mojej głowie lampeczkę: Ciekawe jakby Bartunia zareagował na wieść o dzidziusiu w brzuszku Mamusi. Haha. Na razie to oczywiście moje dalekie marzenia - po pierwsze nie mam jak, a po drugie Czekoladka pochłania cały mój czas, więc chyba nie jestem gotowa na drugie dziecko ;)

No, ale za jakiś czas... Czemu nie. Tym bardziej, że dzisiaj przeczytałam, że Penelope Cruz, która rodziła w tym samym czasie co ja, już jest w ciąży z drugim dzieckiem... 


***