wymazać z głowy szpitalnych wspomnień. Gdy już byłam pewna, że są one głęboko schowane w zakamarki mojej głowy, coś skutecznie próbuje pokazać mi, że tak nie jest. Najpierw okropne koszmary senne, w których wszystko na nowo się rozgrywa, a teraz dzisiejszy poranek. Nie chcę. Nie chcę! Sprzeciwiam się takiemu losowi. Niech wszystkie plagi świata dopadną mnie, a nie tą niewinną czekoladową Istotkę. Proszę...
Wpis miał być zupełnie inny, ale nie mam teraz do tego głowy.
Fotka z tamtego okresu, tuż po wyjściu ze szpitala...
***
A na koniec kilka słów o wymiotowaniu niemowlaków - ABC postępowania: (pamiętajmy, że wymiotowanie nie zawsze jest czymś złym, jest to odruch obronny organizmu)
***
A na koniec kilka słów o wymiotowaniu niemowlaków - ABC postępowania: (pamiętajmy, że wymiotowanie nie zawsze jest czymś złym, jest to odruch obronny organizmu)
- NIGDY NIE ZOSTAWIAMY DZIECKA SAMEGO! - grozi zakrztuszeniem,
- godzinę od wymiotów nie podajemy nic do jedzenia (w przypadku karmienia piersią, jeżeli dziecko się domaga piersi, można ją podawać, by nie doprowadzić do odwodnienia dziecka. W szczególności ważny jest pierwszy wodnisty pokarm, który leci z piersi),
- uzupełniamy płyny - dziecko należy poić łyżeczką - co 2-3 minuty. Z czasem zwiększamy ilość płynu.
- pilnujemy pozycji podczas wymiotowania - dziecko powinno być lekko pochylone, jedną ręką trzymamy dziecko za tułów, a drugą za czoło,
- po wymiotowaniu przemywamy twarz dziecka chłodną wodą lub przecieramy wilgotną ściereczką,
- wymiotowanie osłabia organizm, zadbajmy by dziecko odpoczęło pod ciepłym kocem,
- BEZ KONSULTACJI LEKARSKIEJ NIE PODAJEMY ŻADNYCH LEKÓW,
- w przypadku niemowlaka najlepiej pokazać dziecko do kontroli lekarzowi.
***







