A Czekoladka tak :) Na każdym kroku. Języczek wychodzi w tą i powrotem. Mama usilnie próbowała uchwycić tą, jakże znaczącą umiejętność, ale z marnym skutkiem. Dopiero pomysł nakręcenia filmiku i zrobienia printscreena, pozwala, w minimalnym stopniu, cieszyć oko tym ciekawym widokiem. Oczywiście ma się to nijak do rzeczywistości, bo tutaj tak naprawdę wyciągnięty jest dopiero do połowy :P Niestety na razie muszę się zadowolić takim uwiecznieniem nasze słodkiego Czekoladowego języczka.
Najfajniejszy jest moment, gdy Czekoladowy Dziadek pokazuje język do Bartulka, a ten z uśmiechem i radością wyciąga swój malutki jęzorek :) Taki oto sprytny jest Bartunek. Niby takie nic, a jednak cieszy :) Tylko patrzeć, aż Czekoladka będzie zadziornie pokazywać języczek i znikać popsocić w drugim pokoju ;] Mój kochany urwis :))))
***








