Jest! W końcu nam się udało. Od wczoraj wypatrywaliśmy mieszkańców Białowieskich lasów i dzisiaj w końcu udało nam się ich zobaczyć. Najpierw pojawiły się sójki i sikorki, a później... żubry! :)
Czekoladka od razu wpadł w zachwyt, głośno zawołał wujka i ze zdziwieniem w oczach pokazywał na dziwne stwory, które Mama nazwała żubrami, a Synek ziubrami :) Coś czuję, że teraz będzie to jeden z głównych punktów naszego dnia - obserwowanie Białowieskiej polany :) Gdy tylko Czekoladka zobaczył, że żubr je sianko zaczął krzyczeć: Mama, mniam mniam mniamy! :)
Czekoladka od razu wpadł w zachwyt, głośno zawołał wujka i ze zdziwieniem w oczach pokazywał na dziwne stwory, które Mama nazwała żubrami, a Synek ziubrami :) Coś czuję, że teraz będzie to jeden z głównych punktów naszego dnia - obserwowanie Białowieskiej polany :) Gdy tylko Czekoladka zobaczył, że żubr je sianko zaczął krzyczeć: Mama, mniam mniam mniamy! :)
Super urozmaicenie dnia, naprawdę polecam, w szczególności rodzicom, którzy, tak ja my, mieszkają daleko od Białowieskich Lasów.
Zainteresowanych zapraszamy na http://www.lasy.gov.pl/zubr. Podobno powyższa trójka żubrów pojawia się zawsze pomiędzy 14, a 15 godziną :) Niestety Czekoladka w tych godzinach śpi, ale ja nie, więc zrobiłam fotkę dla Bartusia, żeby znowu miał co pokazać Wujkowi, Babci i Dziadkowi :)
I są 4 żubry!!! :))))
I są 4 żubry!!! :))))
***














