Wczoraj przez przypadek natrafiłam w sieci na króciutki, ale dosyć kontrowersyjny artykuł - "Mężczyzna będzie karmił piersią". Co prawda jest to stary temat, ale jakoś wcześniej nie obił mi się on o uszy. Szczerze napiszę, że mnie to troszkę zszokowało, a jednocześnie zaciekawiło do tego stopnia, że zaczęłam szukać informacji, czy aby przypadkiem udało się temu studentowi to, czego oczekiwał. Jak się okazało laktacja nie została u niego pobudzona, z jego piersi nie poleciała żadna kropla mleka. Czy to dobrze? Naprawdę nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony miałoby to sens np. w przypadku, gdy kobieta nie może wykarmić dziecka lub gdy ojciec sam wychowuje potomka po stracie małżonki, ale z drugiej strony, w naturze to zawsze samica karmiła swoje dzieci, a także na rynku istnieje mnóstwo mlekozastępczych produktów, więc czy jest sens poszukiwania takiego, a nie innego rozwiązania? Ja się skłaniam raczej do opinii, że jest to dosyć dziwne i niesmaczne.... Ciekawa jestem co Wy sądzicie na ten temat. Czy mężczyzna powinien w ogóle się starać "rozkręcić" swoją laktację? Czy karmienie piersią to typowa czynność kobieca? To tak odnośnie ostatniego zamieszania z publicznie karmiącymi matkami :) Ciekawe jaka reakcja byłaby na publicznie karmiącego mężczyznę :P?
http://www.karmienie-piersia.win.pl/aktualnosci
***
A my dzisiaj zostaliśmy mile zaskoczeni podarunkiem z firmy Bebilon:
Śliniaczek chyba lada moment pójdzie w ruch. Nie nadążam ze zmianą ubranek Synka od nadmiernego ślinienia :P
Co prawda, saszetka z mleczkiem na razie nam się nie przyda, ale poradnik na 100% będzie miłą lekturą w czasie wakacyjnej "nudy" :) O ile przy dziecku można się nudzić haha.
Dziękujemy :)
***






