witam wszystkich serdecznie na moim świeżo założonym blogu :)
jest to mój pierwszy internetowy pamiętnik, dlatego z góry przepraszam za chaos i niespójność.
może na wstępie zdradzę kilka istotnych informacji ze swojego życia, które ułatwią przybliżenie tematyki bloga i moich kolejnych wpisów.
jestem studentką 4 roku, aktualnie wraz z moim Ukochanym czekamy na narodziny Naszego Czekoladowego Aniołka, termin porodu ma[my] na
8 marca 2011 r.
(hehe nie będę ukrywać, że liczę na miły prezent z okazji Dnia Kobiet :)) czyli za około 3 miesiące, 2 tygodnie i 5 dni będę mogła uściskać moją Malutką Czekoladkę :) ekhm... i teraz małe wyjaśnienie o co właściwie chodzi z "tą czekoladką" - otóż mój Ukochany pochodzi z pięknego, egzotycznego, pełnego niesamowitych zwierząt kraju - Tanzanii, stąd moja miłość do języka suahili (patrz nazwa bloga i tytuł wpisu :P), do kultury afrykańskiej i do wszystkiego co pozytywnie nastawia do życia. :)))
8 marca 2011 r.
(hehe nie będę ukrywać, że liczę na miły prezent z okazji Dnia Kobiet :)) czyli za około 3 miesiące, 2 tygodnie i 5 dni będę mogła uściskać moją Malutką Czekoladkę :) ekhm... i teraz małe wyjaśnienie o co właściwie chodzi z "tą czekoladką" - otóż mój Ukochany pochodzi z pięknego, egzotycznego, pełnego niesamowitych zwierząt kraju - Tanzanii, stąd moja miłość do języka suahili (patrz nazwa bloga i tytuł wpisu :P), do kultury afrykańskiej i do wszystkiego co pozytywnie nastawia do życia. :)))
na dzisiaj tyle, a tymczasem wracam do mojego studenckiego życia i do okrutnej nauki ;)
mam nadzieję, że blog przypadnie Wam do gustu i znajdę tutaj mnóstwo dobrych duszyczek, które będą wsparciem w tym jakże pięknym, ale i czasami niełatwym życiu Ciężaróweczki :))
czekoladowe buziaki x2 :D
mały czekoladowy słowniczek:
-mtoto wangu (czyt. mtoto łangu) - mój syn/dziecko






