środa, 14 listopada 2012

Nie płacz, kiedy odjadę.

No i niestety ten dzień nastał. Za ok. 5 godzin mój Mąż będzie w drodze do Tanzanii. W pierwotnej wersji miał nie jechać, ale plany się zmieniły. Leci... i to nie wiadomo na jak długo. Jak to stwierdził Duża Czekoladka "moje życie to ciągłe podróże i wcale mi się to nie podoba". Mnie również i Małej Czekoladce także. Od samego rana jest nieswój - marudny, niespokojny i rozdrażniony. Doszło nawet do tego, że ledwo wstał rano, a zaraz poszedł spać. On! "Snofob". I płakał przez cały sen. Teraz też już śpi. Jakby regenerował siły przed pożegnaniem Taty. Ech. Taty... Nie lubię tego słowa w jego ustach, gdy nie ma z nami Dużej Czekoladki. Jutro zapewne będzie szukał Tacinego komputera, następnie pójdzie do kuchni, weźmie jabłko do ręki i będzie krzyczał "Tatooo". Na widok każdej jeansowej koszuli/kurtki będzie wołał "Tata". A Taty nie będzie. Czasami mam wrażenie, że są zżyci ze sobą bardziej niż ze mną. Heh. Ale dziwić się i nie dziwić. Solidarność plemników i koloru skóry musi być. Ech... I znowu będziemy wyczekiwać go na skypie, a Bartuś będzie mówić na kamerę "Daddy".

Tak strasznie chciałabym móc lecieć z nim... i z Bartusiem. Takie życie jest do dupy. Totalnej wielkiej dupy. Chorej psychicznie. Mojej.


***

26 komentarzy:

  1. ojejciu, wspolczuje tych Waszych rozlek - ale dlaczego twoj maz musi tak czesto wracac do swojego kraju???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jeszcze troszkę przed nami takich rozstań - sprawy zawodowe - praca... :(

      Usuń
  2. Kochana tak mi smutno jak to czytam :( Pamiętaj, że jakbyś chciała pogadać wiesz gdzie mnie szukać:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paula, że zawsze jesteś :*

      Usuń
  3. Ty jestes jak najbardziej normalna i masz racje, ze tak nie powinno byc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z tą normalnością bym tak nie przesadzała ;) ale faktycznie, nie tak powinno być :(

      Usuń
  4. A dużo jeszcze takich rozstań przed Wami? Z tego co czytam to już 3raz w tym roku..
    No cóż mus to mus.. Mam nadzieję że nadejdzie taki czas że będziecie mogli sobie razem żyć spokojnie bez ciągłych wyjazdów i tęsknoty :)
    Trzymajcie się z Czekoladką ciepło:) klara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety są to wyjazdy zawodowe, więc troszkę ich przed nami, no chyba, że zdecydujemy się na stałe wylecieć do Tanzanii...

      Usuń
  5. Ojej a na długo? Kiedy duża czekoladka wróci do małej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Oboje nie wiemy na ile. Ja liczę, że w lutym się zobaczymy, ale czy tak będzie to nie wiem :(

      Usuń
  6. Ehhh rozłąki są okropne :( wiem coś na ten temat... Współczuje Wam... Oby czas Wam szybko zleciał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochana, że to znasz, więc rozumiesz mnie jak nikt :(

      Usuń
  7. Strasznie mi smutno. Nie możecie być wszyscy tu albo tam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli mamy gdzieś być wszyscy, to zostaje nam wyjazd do Tanzanii, ale na razie czekamy na rozwój całej sytuacji...

      Usuń
  8. :( a jest szansa, że w końcu razem polecicie? Przytulam, wiem, jak się musisz czuć, bo ja też nie cierpię rozłąki. W ogóle nie lubię wyjeżdżać. Od razu tęsknię za rodziną :((( bądź silna. Dobrze, że jesteś w domu rodzinnym i że istnieje skype. Obyście jak najszybciej się znów spotkali. Przytulam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szansa jest, tylko chcę, żeby Bartek był starszy i mniej nerwowy. Masz rację, dobrze, że jest skype... bo bez niego byłoby ciężko, zresztą tak jak i bez rodziny :)

      Usuń
  9. Trzymam kciuki, abyście już niedługo mogli zawsze być razem! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Słońce, nie mogę się doczekać, aż w końcu będziemy na zawsze wszyscy razem... :(

      Usuń
  10. Jak oni cudnie wyglądają razem, gdy tak sobie siedzą obok siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, powiem nieskromnie, że wiem. Kocham ich :)

      Usuń
  11. Przykro mi! Mam nadzieję, że jednak to "niewiadomo na jak długo" okaże się krótkim okresem. I Duża Czekoladka będzie wkrótce z Wami.
    Czemu Twój mąż musi tak kursować tam i z powrotem? To musi być ciężkie nie tylko dla Was, ale i dla niego ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety najprawdopodobniej to będzie ponad 3 miesiące :(
      Powód - praca :(

      Usuń
  12. smutne to ale dacie rade juz nie raz dawaliscie :-) własnie a dlaczego Duza Czekoladka musi tak wyjeżdzac?
    pozdrawiam i 3mam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy dać radę, nie ma innej opcji.

      A co powodu - sprawy zawodowe, a dokładniej praca...

      Usuń
  13. Smutno mi się zrobiło jak to przeczytałam. tak być nie powinno:( Oby Duży Czekoladka szybko do Was wrócił. Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapowiada się dłuższa rozłąka... ponad 3 miesięczna :(

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)